
Rozpoczęły się prace porządkowe przy „Klasztorku”
Nad malowniczym brzegiem Warty, trwają obecnie intensywne prace porządkowe przy tzw. „Klasztorku”, jednym z najbardziej tajemniczych i historycznie znaczących miejsc w Obornikach. Rozpoczęto proces oczyszczania pozostałości budynku z nagromadzonych śmieci oraz usuwania drzew i krzewów, które przez dekady porastały jego mury. To pierwszy, ale niezwykle ważny krok w kierunku przywrócenia tego miejsca mieszkańcom.
Obecne działania koncentrują się przede wszystkim na uporządkowaniu terenu i odsłonięciu struktury zabytkowych murów. Przez lata ruiny stały się miejscem dzikiej roślinności oraz nielegalnego składowania odpadów, co skutecznie utrudniało jakiekolwiek działania konserwatorskie. Dopiero po zakończeniu prac oczyszczających możliwe będzie przeprowadzenie dokładnej inwentaryzacji obiektu oraz opracowanie planu zabezpieczenia pozostałości murów. To z kolei otworzy drogę do dalszych działań.
Historia „Klasztorku” sięga średniowiecza i jest nierozerwalnie związana z początkami Obornik. Do dziś historycy spierają się, czy klasztor franciszkanów powstał jeszcze przed lokacją miasta, czy już po niej – wskazywane są daty 1252–1272, 1259 lub 1292. Fundatorami byli książę Bolesław Pobożny oraz księżna Jolenta. Pierwotnie drewniany kompleks klasztorny był wielokrotnie przebudowywany. Obecny, murowany budynek wzniesiono w 1768 roku z czerwonej cegły, w stylu późnobarokowym. Niegdyś znajdował się tu również kościół pod wezwaniem św. Macieja, po którym dziś nie pozostał żaden ślad. Los nie oszczędzał tego miejsca. W 1814 roku rosyjscy żołnierze podpalili miasto, co doprowadziło do zniszczenia części zabudowań klasztornych. Kolejnym ciosem była kasata zakonu franciszkanów w 1821 roku przez władze pruskie i przejęcie majątku przez państwo. W kolejnych latach „Klasztorek” zmieniał swoje funkcje – od kaplicy ewangelickiej, przez miejsce spotkań organizacji sportowej przed II wojną światową, aż po warsztaty szkolne, magazyny i mieszkania socjalne w powojennej Polsce. Ostateczny kres użytkowania budynku przyniósł pożar w 1993 roku, który strawił dach oraz drewnianą więźbę. Od tego czasu obiekt pozostaje w stanie postępującej ruiny.
Dzisiejsze działania porządkowe dają nadzieję na zmianę tego stanu rzeczy. Po zabezpieczeniu murów i przeprowadzeniu niezbędnych prac konserwatorskich „Klasztorek” mógłby w przyszłości stać się wyjątkową przestrzenią kulturalną, tłem plenerowych wydarzeń, spotkań i działań artystycznych.
Położony w niezwykle urokliwym miejscu, owiany lokalnymi legendami i historią, ma potencjał, by znów stać się ważnym punktem na mapie Obornik, tym razem jako świadek przeszłości i przestrzeń dla współczesnej kultury.
Trwające obecnie prace to dopiero początek drogi, ale już dziś widać, że zapomniane ruiny zaczynają odzyskiwać należną im uwagę i szansę na przyszłość.