Aktualności

1 września 1939 roku. Dzień, który zmienił historię Obornik i Polski

1 września 1939 roku. Dzień, który zmienił historię Obornik i Polski

1 września 1939 roku rozpoczęła się II wojna światowa konflikt, który na zawsze zmienił losy Polski, Europy i milionów ludzi. Dla mieszkańców Obornik data ta również stała się symboliczną granicą pomiędzy światem II Rzeczypospolitej a nową, tragiczną rzeczywistością okupacji.

Z perspektywy 87 lat wydarzenia września 1939 roku mogą wydawać się szczególnie młodemu pokoleniu historią bardzo odległą. Pozostają po nich fotografie, dokumenty, nazwiska na pomnikach i tablicach pamiątkowych oraz daty zapisane w podręcznikach. Warto jednak spojrzeć na 1 września również przez pryzmat ludzi, których życie zostało wówczas nagle przerwane lub całkowicie zmienione.

Młody człowiek urodzony w 1920 roku miał w chwili wybuchu wojny zaledwie 19 lat. Należał do generacji, którą później określano mianem pokolenia Kolumbów. Było to pierwsze pokolenie wychowane już w odrodzonej Polsce. Ci młodzi ludzie nie pamiętali czasów zaborów. Dorastali w II Rzeczypospolitej, chodzili do polskich szkół, działali w harcerstwie, organizacjach społecznych i klubach sportowych. Planowali studia, pracę, przejęcie rodzinnych warsztatów i gospodarstw. Chcieli zakładać rodziny i budować swoją przyszłość.

1 września 1939 roku te plany dla wielu z nich przestały mieć znaczenie. Zamiast studiów przyszła mobilizacja, zamiast pracy mundur, a zamiast spokojnego planowania dorosłego życia wojna. Kolejne lata przyniosły okupację, wysiedlenia, więzienia, obozy, egzekucje i działalność konspiracyjną.

Kiedy po sześciu latach wojna dobiegła końca, świat ich młodości już nie istniał. II Rzeczpospolita nie została odbudowana w przedwojennym kształcie ustrojowym i terytorialnym. Zmieniły się granice państwa, miliony ludzi zostały zmuszone do opuszczenia swoich rodzinnych stron, a Polska znalazła się w sowieckiej strefie wpływów. Rozpoczął się kolejny rozdział historii, który na dziesięciolecia określił polityczne i społeczne realia kraju.

Także dla Obornik 1 września 1939 roku był symboliczną granicą dwóch światów. Pierwsza połowa 1939 roku upływała pod znakiem coraz bardziej napiętej sytuacji międzynarodowej i przygotowań do możliwego konfliktu. Pogarszające się stosunki polsko-niemieckie były odczuwalne również w naszym mieście. W przygotowania do obrony zaangażowana została m.in. młodzież harcerska. Oborniccy harcerze zostali oddani do dyspozycji Zarządu Miejskiego i w ramach Harcerskiego Pogotowia Wojennego prowadzili działalność posterunkową i meldunkową. Punkty obserwacyjne znajdowały się m.in. na wieżach kościoła farnego i kościoła ewangelickiego. Z wysokości obserwowano okolicę, wypatrując zagrożenia ze strony niemieckiego lotnictwa i wojsk. Dla ochrony ważnych obiektów i wsparcia działań obronnych funkcjonowały również struktury Obrony Narodowej. W sierpniu 1939 roku na obornickim Rynku odbyła się uroczystość zaprzysiężenia żołnierzy.

Z wydarzenia tego zachowała się fotografia. W chwili jej wykonania była przede wszystkim dokumentacją patriotycznej uroczystości. Kilka tygodni później, według zachowanych relacji, zdjęcie miało zostać wykorzystane przez Gestapo do identyfikowania znajdujących się w mieście osób związanych z obroną. To jeden z najbardziej symbolicznych przykładów tego, jak szybko zmieniła się rzeczywistość mieszkańców Obornik.

W ostatnich tygodniach pokoju pogarszały się również relacje pomiędzy polską a częścią niemieckiej społeczności miasta. Według wspomnień Stefana Stawickiego część miejscowych Niemców prowadziła działalność antypolską. Spotkania miały odbywać się m.in. w budynku dawnego Klasztorku należącego do gminy ewangelickiej, a formalnym przykryciem części tej działalności była organizacja sportowa. Członkowie obornickiego „Sokoła” starali się zakłócać tego rodzaju spotkania.

Jak wynika ze wspomnień, najbardziej aktywni spośród młodych działaczy niemieckich opuścili Oborniki jeszcze przed wybuchem wojny, a następnie pojawili się ponownie po wkroczeniu wojsk niemieckich. W ostatnich dniach sierpnia polskie władze podjęły także decyzję o internowaniu części miejscowych Niemców uznanych za potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. 31 sierpnia 1939 r.  zarządzono ewakuację wyznaczonych osób narodowości niemieckiej w głąb kraju. Kolumny kierowano m.in. przez Gniezno. Okoliczności śmierci części osób uczestniczących w tych ewakuacjach stały się później przedmiotem rozbieżnych relacji polskich i niemieckich oraz elementem wojennej propagandy. Z tego względu wydarzenia te wymagają szczególnie ostrożnego podejścia i konfrontowania zachowanych przekazów z materiałami źródłowymi.

Rankiem 1 września 1939 roku w Obornikach nie było jeszcze niemieckich czołgów. Mieszkańcy nadal znajdowali się w swoich domach, funkcjonowały znane im ulice i budynki, a miejski Rynek wyglądał niemal tak samo jak dzień wcześniej. A jednak świat, który znali, właśnie się kończył.

W kolejnych dniach rozpoczęła się rzeczywistość okupacyjna. Zmieniły się władze, symbole państwowe i zasady codziennego życia. Przyszły represje, aresztowania, wysiedlenia, germanizacja i prześladowania. Wojna wkroczyła do domów mieszkańców miasta i okolicznych miejscowości.

Ludzie, którzy jeszcze kilka tygodni wcześniej spotykali się na ulicach, w sklepach, zakładach pracy, organizacjach społecznych czy klubach sportowych, znaleźli się w zupełnie nowej rzeczywistości. Dla Obornik, podobnie jak dla całej Polski, rozpoczął się jeden z najtragiczniejszych okresów w historii.

Dlaczego po 87 latach nadal powinniśmy o tym mówić? Dla współczesnego młodego człowieka 1939 rok jest równie odległy, jak dla pokolenia jego rodziców wydarzenia sprzed ponad wieku. Odchodzą ostatni świadkowie tamtych czasów, dlatego coraz większego znaczenia nabierają dokumenty, fotografie, wspomnienia i lokalne historie. To właśnie one pozwalają zrozumieć, że historia nie jest wyłącznie zbiorem dat. Historia to również dziewiętnastoletni mieszkaniec Obornik, który latem 1939 roku miał przed sobą całe dorosłe życie, a kilka tygodni później znalazł się w rzeczywistości wojennej. To młody harcerz pełniący służbę obserwacyjną na wieży obornickiego kościoła. To żołnierz sfotografowany podczas uroczystości na Rynku, który nie mógł wiedzieć, że fotografia wykonana w wolnej Polsce może wkrótce stać się dla niego zagrożeniem. To wreszcie obornicka rodzina siedząca przy stole wieczorem 31 sierpnia 1939 roku, nieświadoma, że właśnie kończy się ostatni dzień świata, który znała. 1 września 1939 roku zakończył nie tylko okres pokoju. Był początkiem końca świata II Rzeczypospolitej i dramatycznym przełomem w życiu całego pokolenia. Pokolenia, które miało rozwijać odrodzone państwo, budować miasta, tworzyć kulturę, gospodarkę i naukę oraz wychowywać następne generacje Polaków. Zamiast tego przyszło mu walczyć, uciekać, ukrywać się i przede wszystkim próbować przeżyć.

Dlatego również po 87 latach warto wracać do 1 września 1939 roku. Nie tylko w wymiarze wielkiej historii Polski i Europy, ale także poprzez historie naszych ulic, budynków i mieszkańców. Bo historia Obornik jest częścią historii Polski, a pamięć o niej pozostaje naszym wspólnym dziedzictwem.

Opracowanie: Krzysztof Nowacki